2.10.2015

"Jesteś beznadziejny" ~ Mark GOT7



Hejka Wam! 
Dawno nic nie było, ale wena i te sprawy ... 
Dzisiaj przybywam do Was z takim czymś. Nawet nie wiem co to jest XD 
Pisałam to co ślina na język przyniesie, więc może dlatego takie dziwne. 
Emm ... Działałam pod wływem impulsu? No coś takiego XD 
Opowiadanie jest z Markiem z GOT7 ... 
Tak jakby zainspirowała mnie do tego ta ich nowa piosenka, która jest wręcz boska.
(Nieważne, że to nie ma z tym nic wspólnego XDD) 
Chciałam napisać to napisałam i tyle ....
To jest taki liścik ^^
TAKA PAPKA moim zdaniem. 
Tak więc miłego i wgl ... ^^  
(MAŁO W TYM MARKA, SORY XD)









"Na wstępie chciałabym powiedzieć Ci jak bardzo Cię kochałam i nadal kocham i prawdopodobnie będe kochać ... Nie wiedziałeś o mojej miłości do Ciebie i zapewne już mnie więcej nie zobaczysz. 
Znamy sie od dziecka. Dosłownie - jeden szpital i nawet sąsiedzi. Byliśmy przyjaciółmi i to bardzo zżytymi. Pamiętam moment, w którym powiedziałam Ci, że pobił mnie twój przyjaciel. To nie była prawda, po prostu go nie lubiłam, a rane na policzku miałam, ponieważ przewróciłam sie na rowerze podczas jazdy. Nic nadzwyczajnego, przynajmniej tak mi sie wydawało. Miałam Cię dla siebie. 
Mamy już ponad 20 lat ... A ja dalej Cię kocham. Dzisiaj właśnie jest dzień, w którym 15 lat temu pierwszy raz się w Tobie zakochałam. Spojrzałam wtedy na Ciebie z takim ciepłem w oczach. Jakbyś był lodem, który chciałam ogrzać. Tak aby sie rozpuścił w lodowatą wodę ... 
*1 łza*
Przepraszam za to, że ze względu na mnie musiałeś tyle znosić. Chroniłeś mnie i jak była potrzeba to nawet własnym ciałem. 
W wieku 7 lat poszliśmy do szkoły. Siedzielismy w jednej ławne, w tej samej klasie.
Dorastaliśmy wspólnie ... To były czasy, prawda?
Przez mnie żadna dziewczyna Cię nie chciała. Zrozumiałam to dopiero w 2 klasie gimnazjum. Znienawidziłeś mnie ... Chciałam wymazać ten rok z pamięci. Pierwszy raz, pokłócilismy się. Na calutki rok. Nie wytrzymywałam, każdego dnia chciałam z Tobą porozmawiać, ale po tym co się stało, nie miałam odwagi na to, aby nawet spojrzec Ci w oczy. Nie siedzieliśmy razem, co poskutkowało utratą części naszego ważnego kontaktu. Nie potrafiłam żyć bez Ciebie. Chciałam uciec, zabić się ... Ale to na nic. 
Wolałeś inną.
*2 łza*
Rozumiem Cię. Chciałes się oderwać, SPOKO. Żyłeś z nią szczęśliwie, lecz przez krótki czas. Jestem szmatą. Straciłeś ją, a ja się cieszyłam.
Z tego, że juz więcej jej nie zobaczysz. Jestem psychopatką, wiem. Dobrze mi było z tym. No właśnie. 
BYŁO
Miała wypadek. Nie, to nie był wypadek. Po prostu ją zamordowali i to tak brutnalnie. Ty płakałeś nad jej grobem, ale ja się śmiałam ... 
Nie chciałam abyś to widział. Bolało mnie to. Przepraszam za to, że taka byłam. Szczęśliwa. Miałam powód do tego aby sie cieszyć. Była jakaś minimalna nadzieja, że jeszcze kiedyś będziemy razem.
Zniszczyłam Cię. 
*3 łza*
Płakałeś przez mnie. Gdybym Ci o tym wczesniej powiedziała .. Nic by takiego nie miało miejsca. Nie płakabyś nad jej stratą. Może nawet i byś się cieszył tak jak ja ...
Zdradzała Cię. 
Z innym chłopakiem.
Twoim przyjacielem
Tym nalepszym.
Żyliście razem przez całe 3 lata. Gdy osiągnęliśmy pełnoletność, oni poszli do łóżka. Nawet o tym nie wiedziałeś. 
A ja tak ...
Widziałam to na właśne oczy. Podczas jakiejś domówki, uciekli razem. Poszłam za nimi, ponieważ wydawało mi się to dziwne. Poszli do domu twojej dziewczyny __. Miałą domek jednorodzinny i jej pokój znajdował się na parterze, wystraczyło tylko lekko się wspiąć i mogłeś widzieć wszystko to co chciałeś ... 
I ja to zobaczyłam ... 
Na własne oczy. 
Jak Cię zdradzają, obydwoje. Ty w tym czasie zapewne spałeś, ponieważ nie poszedłeś na tą impreze. Byłeś chory, tak ciężko chory, a oni Cię chamsko okłamywali. 
Przykro mi.
*4 łza*
Dlatego się śmiałam. Robiła to za twoimi plecami ... A ja nie mogłam nic z tym zrobić. 
Jeszcze raz przepraszam. 
Chciałabym Ci obiecać, że już więcej nie będzie miało coś takiego miejsca, ale niestety nie mogę. Na końcu tego listu dowiesz sie dlaczego. Powiem Ci.
Po jej śmierci przyszedłeś do mnie. I co chciałeś zrbic? 
Odstresować się? 
Wyżyć?  
Chyba tak ... 
Odreagowałeś na mnie. 
Dlaczego? 
Oddałam Ci się, poszliśmy do łóżka, zrobiliśmy to. 
Mój pierwszy raz wykorzystałam w taki brutalny sposób. 
To bolało. 
*5 łza*
Przyszedłeś do mnie tylko po to. A potem? 
Zachowywałeś się jakby nic sie nie stało. 
Nic.
Kompletnie nic.
Takie zero. 
Miło, że jestem tylko małym, nic nie znaczącym zerem.
Bawi Cie to? 
Bo mnie nie. 
Ja cierpiałam, a ty miałeś z tego korzyści. Dlaczego tak zrobiłeś? 
Nie wiem, ale wiem jedno. 
Kocham Cię nadal. 
Po tym wszystkim co mi zrobiłeś. 
Te szkody jakie mi wyrządziłeś ... 
Robiłam, to wszystko z miłości do Ciebie. 
A ty mnie wykorzystałeś ... 
Powinnam Cię teraz nienawidzić, ale nie potrafię. 
Kocham Cię
Od 15 lat. 
I to sie nie zminiło.
Zauważyłeś, że przez całe swoje życie, nie miałam żadnego chłopaka?
Ani jednego. 
Czekałam tylko na Ciebie. Aż w końcu zmądzrzejesz i mnie zauważysz. Tyle lat przyjaźni dla Ciebie ... To nic? 
Kompletnie nic? 
Bardzo miło. 
Jesteś beznadziejny.
 Nie mówiłam Ci tego ... więc powiem to teraz. Powytykam Ci wszystkie błędy jakie popełniłeś w całym swoim życiu ... Nie ważne, że większość będzie dotyczyła mnie. W tym momencie dla Ciebie stanę się egoistką bez uczuć. 
A może z uczuciami, ale ty napewno ich nie zauważysz. 
Nigdy ich nie widziałeś! 
Przez całe swoje dotychczasowe życie, nie zauważałes mojego smutku, bólu, żalu, łez. Nic nie widziałeś. Bo byłeś zaślepiony. Sławą ... Pięniędzmi .... I tą dziwką. 
Jak zwykle Cie rozumiem. 
Zadebiutowałeś w zespole, bardzo fajnie. Byłeś celebrytą, gwiazdą.
...
*6 łza*
Widziałeś tylko mój uśmiech, tą odrobinę szczęścia, gdy coś ode mnie chciałeś. 
Jak wypowiadałeś moje imię podczas tej rocznej kłótni ... Cieszyłam się w sercu jak dziecko. Skakałam z radości po pokoju. Krzyczałam ze szczęścia. 
Jednak przy Tobie, wymuszałam uśmiech, aby się nie rozpłakać. Dobijałeś mnie z dnia na dzień. Nawet o tym nie wiedząc. 
Ból
Wielki ból.
Nie chciałam tego okazywać, bo wiedziałam, że i tak Cie to nie ruszy. 
Zaczęłam się ciąć. I to całekim niedawno. Może jakiś miesiąc temu? 
To był taki relaks.
Też spróbuj, pomaga. 
Może dzisiaj też to zrobię? Tylko zrobię grubsze cięcie. 
Wiesz, jak ciężko jest znosić, będąc z Tobą w jednej klasie. Siedząc w jednej ławce, a nawet nie móc się do Ciebie odezwać? 
Jesteśmy już na studiach, a ty nadal ani słowa. 
Co ja Ci takiego zrobiłam? 
Ja tylko popsułam ci dzieciństwo, przez mnie straciłeś przyjaciół i to ja byłam przy zdradzie, śmierci ... 
Byłam wszędzie, ale Ciebie nigdzie nie było. Widziałam śmierć na własne oczy. 
A no tak. 
Przepraszam, pewnie Cię to nie interesuje ..
Moje przeżycia, zażalenia. Nic ... 
*7 łza*
Teraz pora na wyjaśnienie. 
Pisze ten lit, abys wiedział jak się czułam przez całe życie.
Wyjeżdżam. 
Nie chcę cię już widzieć. 
Gdzie? 
Nie wiem. Nie szukaj mnie, bo i tak pewnie nie znajdziesz. Lot mam za 2 godziny. 
Więcej szczegółów chyba nie jest Ci potrzebnych.
Fajnie było, naprawdę. 
Wylałam tyle łez, że na całe życie mi starczy. 
Ale wiedz jedno .... 
Kocham Cię i nigdy nie przestanę nawet jakbym chciała. Po prostu sie nie da ... ułóż sobie życie i nie patrz na to co się ze mną stanie. 
Nie patrz w przeszłość. W te wszystki przykre sytuacje. 
Zapomnij.
O wszystkim. 
Kocham Cię Mark Tuanie.
*8 łza*
Szczęśliwego życia, z nową dziewczyną, (nawet nie wiem którą juz) zespołem i innymi. 
*Wodospad łez*

Twoja ___."




 

2 komentarze:

  1. Nadal to przeżywam... To było... piękne... Jezuu... nie wiem co mam powiedzieć XD Szkoda, że tak mało Marka :D
    Weny życzę ;3 Hwaiting~!

    OdpowiedzUsuń